Niedługo po uchwaleniu nowelizacji ustawy o usługach turystycznych rozpoczęła się dyskusja nad koniecznością określenia w rozporządzeniu nowych minimalnych wartości ubezpieczeń dla branży turystycznej, które z jednej strony zabezpieczyłyby należycie klientów na wypadek upadłości, a z drugiej strony nie doprowadziłyby do znacznego podwyższenia cen wycieczek i likwidacji niektórych biur podróży.
Nowelizacja ustawy o usługach turystycznych przewiduje zmianę w zakresie obowiązkowych ubezpieczeń dla organizatorów turystyki i pośredników turystycznych w celu zapewnienia klientom pełnego zwrotu roszczeń z polisy na wypadek upadłości biura podróży. Rozwiązanie to było konieczne ze względu na dostosowanie polskiej ustawy turystycznej do prawa unijnego.
W dniach 6 i 7 października Ministerstwo Finansów przedstawiło projekty dwóch rozporządzeń:
- w sprawie minimalnej wysokości sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej wymaganej w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych
- w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia na rzecz klientów w związku z działalnością wykonywaną przez organizatorów turystyki i pośredników turystycznych
W związku z nowym brzmieniem art. 10 ust. 1 znowelizowanej ustawy o usługach turystycznych minister właściwy do spraw instytucji finansowych zobowiązany jest na nowo określić, w drodze rozporządzenia, minimalną wysokość sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej. Jak można przeczytać w uzasadnieniu do projektu, ministerstwo w ramach konsultacji społecznych otrzymało raport przygotowany na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń, w którym zaproponowano przyjęcie konkretnych wskaźników procentowych w zależności od terytorium kraju miejsca usługi, zastosowanego środka transportu oraz terminów i wysokości podejmowanych przez organizatora przedpłat.
Polska Izba Ubezpieczeń zaproponowała skomplikowany system ustalania odpowiedniej minimalnej wartości sumy gwarancji bankowej i ubezpieczeniowej, które są znacznie wyższe niż dotychczasowe. Raport przedstawia wartości wszystkich roszczeń względem biura podróży przy uwzględnieniu najbardziej niesprzyjających zbiegów okoliczności. Minister Finansów w projekcie nie zastosował tak wysokich współczynników tłumacząc to możliwym negatywnym wpływem na konkurencyjność polskiego rynku turystycznego oraz podwyższenie cen wycieczek. Za podstawę przyjęto proponowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki wskaźnik o niższej wartości.
W związku z przedstawionymi projektami rozporządzeń Ministerstwa Finansów pojawiło się wiele głosów sprzeciwu w środowisku branży turystycznej, a najmocniejszym tego akcentem są „Uwagi Izby Turystyki Rzeczpospolitej Polskiej” wydane przez organizację samorządu gospodarczego branży turystycznej zrzeszającej Regionalne Izby Turystyki.
W treści dokumentu dopatrzyć się można generalnej krytyki raportu PIU, który zdaniem ITRP jest niemiarodajny i nieobiektywny. Jednym z zarzutów podniesionych przez samorząd jest wskazanie przez twórców raportu na konieczność utworzenia Funduszu Zabezpieczeń Turystycznych, który nie był przedmiotem analizy, a jednak znalazł się w raporcie i zdaniem Izby potwierdza intencje jego twórców.
Izba Turystyki Rzeczpospolitej Polskiej proponuje aby podnieść jedynie wysokość minimalnej sumy gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej wymaganej dla organizatorów i pośredników turystyki zagranicznej wykonywanej przy użyciu lotów czarterowych (10%). Zdaniem samorządu nie ma, żadnych racjonalnych przesłanek za podniesieniem obowiązującej obecnie stawki w przypadku organizatorów z ofertą zagraniczną przy wykorzystaniu transportu innego niż loty czarterowe, a w przypadku turystyki krajowej postulowane jest nawet obniżenie wskaźnika do 3%. Tak samo zdaniem ITRP powinni być traktowani organizatorzy turystyki przyjazdowej, którzy w projekcie ministerstwa nie zostali wyodrębnieni w osobnej grupie.
Nie zakończyły się jeszcze rozmowy pomiędzy Ministerstwem Finansów a wszystkimi zainteresowanymi instytucjami. Ustawa o usługach turystycznych wyznacza termin wejścia w życie omawianych rozporządzeń na 17 grudnia 2010 roku.
Dokumenty:

Mastalerz
Listopad 15, 2010
znowelizowana ustawa o usługach turystycznych dała Ministrowi Finansów również delegację do określenia sum minimalnych gwarancji….. w powiązaniu z
danym okresem pobierania zaliczek przez organizatorów/pośredników turystycznych
jak również w powiązaniu z wysokością pobieranych zaliczek
I tu pojawił się również bardzo poważny problem, gdyż zaproponowano podwyżki dla organizatorów czarterujących samoloty na poziomie 1,1% a dla organizatorów turystyki krajowej ponad 44% czyli uznano,że największym zagrożeniem dla branży turystycznej są małe, polskie biura podróży specjalizujące się w turystyce krajowej. O ile takie pomysły wśród ubezpieczycieli umiemy zrozumieć, o tyle u reprezentanta branży tj. Polskiej Izby Turystyki trudno nam zaakceptować. Pomysły głównego eksperta od prawa PIT-,że mamy wzorować się na innych krajach (np. Niemcy ” gdzie klient nie wpłaca wcześniej niż na 30 dni przed imprezą, i nie może więcej niż 10 %)są nie do przyjęcia. A ponoć PIT miał reprezentować tych największych, najlepszych itd. a proponuje im stawki bardziej restrykcyjne od PIU czy Ministra Fiansów. Gratuluje takiego reprezentanta interesów.
Biuro Podróży Galeon w Zgierzu andrzej Czaplinski
Listopad 16, 2010
Z zaciekawieniem czytam opinie PIT dążącego do obciązenia małych biur podrózy za niepowodzenia reprezentowanyc przez niego biur dużych.
Mysle że warto zrobic analizę jak wysoką szkodę przyzniosły ubezpieczycielom biura duże i dla porówniania w jakiej wysokości szkodę biura małe.
Prasa opisuje o spektauralnych upadkach biur podróży a nigdy nie spotkałem opisu upadku biura małego . Przed kilku laty pytałem ubezpieczycieli czy poniesli jakąkolwiek szkodę z powodu upadku ubezpieczonego przez nich biura małego. Od jednego z nich usłyszałem
ze ponoć tak lecz nie umiano powiedzieć mi jakiego. Gdyby tak było
to na pewno prasa lokalna nie przepuściła by takiej gratki, i … nie
doczekałem się takiego artykułu.
Zastanawiam się dlaczego płacę za gwarancje ubezpieczeniową
dotyczącą powrotu klientów do kraju imprez organizowanych autokarem
w kraju czy do Słowacji albo na Litwę. Gdyby tak się stało to jestem
przekonany że sam musiałbym sobie radzić z tym problemem.> jak dotąd
w przypadku sporadycznej awarii autokaru biura radzą sobie same nie
obciążając kosztami ubezpieczyciela tylko ponosząc koszty z własnej
kieszeni.
Andrzej Czapliński – 25 lat prowadzący biura podróży